Mgliste oblicze postmodernizmu

Sztuka awangardy bazowała na oryginalności i czerpała inspirację z dokonań techniki i nauki. Na jej nurcie wykreowało się wiele nowych kierunków sztuki, podchodzących do kwestii interpretowania rzeczywistości na swój niezwykle ekspresyjny sposób. To awangarda przyniosła światu surrealistyczny geniusz Salvadora Dali czy kubistyczne odwzorowanie świata w dziełach Picassa. Nic jednak nie trwa wiecznie. Gdy artyści zaczęli odczuwać zmęczenie awangardowym sposobem tworzenia, uzurpującym sobie niejako elitarne miejsce w kanonie sztuk, pojawił się nowy kierunek myślenia i tworzenia jakim był postmodernizm. Jak każda gałąź sztuki, pojawił się on z palącej potrzeby i burzliwych emocji. Konkretne uczucia dotyczące tego kierunku, w głównej mierze powstały na kanwie znużenia i wypalenia się założeń dotychczas powstającymi dziełami. Postmodernizm odrzucił większość założeń awangardowej filozofii nie odżegnując się od niej jednak całkowicie. Stylistyka modernistyczna nie została zmiażdżona i odrzucona przez rwącą falę kompletnie nowego nurtu. Za to dość poważnie podmyte zostały jej fundamenty. Trudno jednak mówić o tym, że postmodernizm wprowadził w obieg nową filozofię. Praktycznie wypada uznać, że lukę po awangardowym sposobie myślenia, zapełniono bardzo liberalnym chaosem. Modernistyczne koncepcje artyzmu dość wyraźnie starały rozgraniczać sztukę masową od wielkich dzieł, konstruowały idealne formy postrzegania na podstawie oryginalnych koncepcji i indywidualności artysty. Postmodernizm stanął w opozycji do tego stanu rzeczy i skierował swoją misję na przywrócenie społecznego zaangażowania oraz nieograniczoną tolerancję w praktycznie wszystkich dziedzinach opisywanej rzeczywistości. Stał się przez to obiektem bardzo burzliwej krytyki. Jako nurt sztuki dopuszczający pełną dowolność przekazywanej treści – tak pod względem tworzywa jak i braku zachowania przyjętych konwencji – posądzony został o burzenie porządku i niszczenie wartości. Ta przyjęta przez postmodernizm dowolność czyni z niego niezwykle intrygującą część świata sztuki. Nieuchwytne w ramach jasno zdefiniowanych ram sposoby przekazywania obrazu i treści zdają się być często chaotycznym biegiem przez wszystkie sfery człowieczeństwa. Nie ma tutaj jednolitego sposobu postrzegania, brak jest wyznaczonych trendów w kategoriach treści czy metody tworzenia dzieł. Mgliste oblicze postmodernizmu to paradoksalny styl oparty na jego braku. Dowolność twórcza nie zamknięta w kajdanach elitaryzmu. Czasami trudno jest odróżnić z całą pewnością przejawy awangardy od tego co proponował postmodernizm. Głównie dlatego, że estetyczna forma nowego nurtu nie różniła się mocno od wcześniejszych kanonów – zmianie uległy jedynie podstawy koncepcyjne i filozoficzna podbudowa celu tworzenia. W kontekście swojej mglistej natury i nieostrych granic, sztuka postmodernistyczna z pewnością należy do intrygującej dziedziny estetyki współczesnej. Potrzeba dowolności i konfrontacji przeróżnych stylów oraz idei znalazła ujście właśnie przez ten wentyl – do dzisiaj będący przeciwwagą dla skostniałych form wyrażania artystycznej wizji.