Dwudziesty wiek to wiek sztuki

Z tym, co mówi tytuł, trudno się nie zgodzić, bowiem sztuka była obecna i żywa pośród ludzi od zarania dziejów, a więc w każdej dekadzie, a tym bardziej stuleciu. Jednak jakoś trzeba zacząć.

Sztuka dwudziestego wieku to coś niesamowitego. Podziwiając ją, wstrzymujemy oddech i otwieramy szeroko oczy z niedowierzania. Jest tchnieniem nowości w szarej rzeczywistości kilku poprzednich stuleci. Ludzie wreszcie odważyli się i poszli ze sztuką na całość, co przyniosło płody w bardzo zróżnicowanej formie i o niepowtarzalnej, choć często trudnej do zrozumienia treści. Choć sztuka dwudziestego wieku jest przez niektórych uważana za epokę niższych lotów niż jej poprzedniczki, inni stanowczo się z tym nie zgodzą. Modernizm, awangarda i wszystkie ich odmiany wywołały w sztuce nie lada rewolucję, której skutki możemy podziwiać i kontemplować po dziś dzień. Kilku awangardowych artystów po prostu otworzyło umysły swoje i świata, by nieść powiew nowej jakości w malarstwie. Właśnie dlatego sztuka dwudziestego wieku jest taka ważna, wręcz nieodzowna. Nie można praktycznie mówić o malarstwie nowoczesnym, jeśli się przemilczy jej wspaniały wpływ na wszystko, co stało się w sztuce w następnych dekadach. Dwudziesty wiek to wiek przemian, które niewątpliwie zmieniły świat, także świat artystycznej bohemy. Trzeba było wyjść z ukrycia i walczyć o nowe lepsze jutro, by sztuka dwudziestego wieku na zawsze kwitła, jeśli nie na płótnie, to przynajmniej w umysłach narodów. Każdy może się nią zachwycać, niezależnie od wieku, płci i zawodu. Pielęgniarki mogą fascynować się modernizmem na równi z prawnikami i geodetami; silną i niezależną feministkę może zachwycić jakiś secesyjny obraz tak samo jak zachwyci księdza dobrodzieja. Nawet dziecko, kilkulatek zaledwie, gdy podczas przedszkolnej wycieczki do muzeum zobaczy w dziale „sztuka dwudziestego wieku” jakieś niesamowite dzieło, to będzie stać i patrzeć na nie z otwartą buzią tak samo jak urzędnik zakładu ubezpieczeń. Słowem, to malarstwo robi niesamowite wrażenie, zapewniając odbiorcy po prostu niezapomniane przeżycia wewnętrzne. Może to być radość, euforyczne szczęście, może to także być niepokój czy dreszcz zdenerwowania. W niektórych przypadkach sztuka dwudziestego wieku wywołuje odruchy obrzydzenia lub wywołuje popłoch. Niektórzy oglądający nie mogą wytrzymać i muszą opuścić galerię przed zwiedzeniem wszystkich pokoi. W każdym bowiem może czaić się znowu coś szokującego i drapieżnego. Nie ma wątpliwości co do tego, że wpływowa, bogata intelektualnie i wizualnie sztuka dwudziestego wieku to coś, obok czego nikt nie przejdzie obojętnie. Niesie tak wiele znaczeń, dla każdego innych, nowych i fascynujących. Grzechem byłoby nie wspominać o niej w podręcznikach historii sztuki, a o pomstę do nieba woła, że ktoś może nie wiedzieć prawie nic o tej epoce, ponieważ zawsze uważał, że antyk i renesans to dużo lepsze czasy. Ktoś taki powinien wziąć się w garść i znaleźć jakąś książkę, w której jest opisana bardzo dokładnie sztuka dwudziestego wieku.