Dlaczego warto wybrać się do muzeum sztuki nowoczesnej?

De-la-Ville-de-ParisNie każdy lubi sztukę – to znaczy, tak naprawdę każdy lubi piękne rzeczy, ale niekoniecznie musi być miłośnikiem malarstwa czy statycznej rzeźby. Czy jednak nawet mimo braku zamiłowania do sztuki wysokiej warto wybrać się w jeden wolny weekend do muzeum sztuki nowoczesnej? Czy jest to doznanie warte spędzenia tam całego wolnego popołudnia? Zdania będą z pewnością podzielone – w naszym społeczeństwie są ludzie, którzy najzwyczajniej w świecie nie potrzebują malarstwa, rzeźby czy instalacji do życia. I nie trzeba ich za to od razu piętnować – brak zamiłowania do dzieł malarskich nie jest jeszcze oznaką prostaka. Po prostu o gustach się nie dyskutuje. Jednak jeżeli w kimś jest ta potrzeba by poobcować nieco z górnolotną myślą i metaforą to czy wizyta w galerii z obrazami nowożytnymi będzie lepsza od muzeum z dziełami klasyków. Z pewnością warto odwiedzić obie te instytucje – klasyka jest piękna, wartościowa oraz ma wiele walorów doskonałego rzemiosła oraz wiele historycznych naleciałości. Jednak sztuka nowoczesna nie służy temu samemu co realizm klasyków. Sztuka nowoczesna jest podróżą do głębi duszy – w znaczeniu odkrywania wpływu pewnych symboli na nasz własny światopogląd. Przed wizytą w takim muzeum warto nieco się przygotować – zapoznać z tym co możemy spotkać w konkretnej kolekcji. Dla osoby nieprzygotowanej i nie mającej wcześniej żadnej styczności z modernizmem taka wizyta może być niemałym szokiem, który przełożyć może się na niezrozumienie i zniechęcenie dalszym podążaniem tą drogą. To chyba jeden z największych powodów dla których do dzisiaj sztuka nowoczesna boryka się z ogromną falą krytyki i braku zrozumienia. Nie posiadając pewnej podstawowej wiedzy na temat tego co właściwie oglądamy – staniemy przed abstrakcyjnym, odrealnionym a czasami wręcz ohydnym przedstawieniem zestawu symboli, które mają znacznie niezwykle głębokie i metaforyczne – ale zaszyfrowane. Ciekawym eksperymentem może być zabranie do muzeum dzieci. Jeżeli tylko nasze pociechy są ciekawe świata i będą umiały dobrze zachować się w poważnych murach galerii to może okazać się, że staną się dla nas lepszymi przewodnikami niż nasz własny, uformowany już i niejednokrotnie stereotypowy i sztywny gust. Dzieci być może nie będą w stanie dotrzeć do całości trudnego przekazu – brak im doświadczenia i znajomości wszelkich zawiłości życia, ale mogą bardzo dobrze nakierować nas na prawidłowe myślenie o konkretnym dziele. Dzieci widzą znacznie więcej symbolicznych odniesień, barw i szczegółów. Taka rodzinna wycieczka do muzeum sztuki nowoczesnej może być więc bardzo ciekawą odmianą od nudnych wypadów na plac zabaw, a jednocześnie wspaniała lekcją dla domowników w każdym wieku. Nie jest powiedziane, że każdemu się to spodoba i że każdy doceni specyficzną, jakby nie patrzeć, formę nowoczesnego artyzmu. Ale jak to mówią – wszystkiego trzeba spróbować. Zmierzenie się z głęboko ukrytymi znaczeniami oraz metaforami to jednocześnie doskonały sposób na odświeżenie swojego spojrzenia na świat i światopoglądu – nawet jeżeli ma to oznaczać twardy i jednoznaczny powrót do pejzaży i portretów twórców klasycznych.