Dadaizm – próg sztuki nowoczesnej?

sd_03_0Za moment dziejowy, jaki umownie uznaje się za narodziny sztuki współczesnej, jest połowa XX wieku, czyli czas, w którym ludzkość otrząsnęła się po okropieństwach obu wojen światowych i mogła na nowo poświęcić się unormowanemu życiu codziennemu oraz zaczęła dostrzegać potrzebę szukania nowych dróg artystycznego wyrazu. Tendencje te wzmacniał także wciąż nabierający tempa postęp, rozwój nowych technologii i gruntowne zmiany w sposobie myślenia, rewolucje obyczajowe i przesunięcie granic tabu. Pomimo tego, już świat artystyczny pierwszej połowy XX wieku zdawał się dostrzegać, że sztuka powinna przejść głęboką metamorfozę i pod względem zapatrywań na postać artysty i tego, na co może on sobie pozwolić, śmiało wyprzedzał swoje czasy. Za pierwszy przełomowy nurt w sztuce, który otworzył drzwi do barwnego świata sztuki nowoczesnej, uznaje się zapoczątkowany we Francji dadaizm.

Dada czyli – no właśnie, co?

Nazwa nurtu powstała, według powtarzanej legendy, wskutek przypadkowego wskazania słowa obecnego w słowniku. W jakiś sposób padło na słowo dada, które jest we Francji używane jako synonim słowa hobby, ale jednocześnie pojawia się w repertuarze języka małych dzieci, gdy chcą nazwać pewien rodzaj zabawki. Do tej drugiej wersji miał później odwołać się Richard Huelsenbeck, jeden z przedstawicieli nowego nurtu, interpretując to w taki sposób, iż artyści nowocześni są postawieni przed zadaniem stworzenia sztuki nowej, wyzwolonej od podtekstów ideologicznych i świeżej w swoim przesłaniu. Przekonywał, że są w tym właśnie jak dzieci, które muszą nauczyć się mówić nowym językiem sztuki. Byli z kolei i tacy, którzy uznali iż nazwa została przyjęta właśnie dlatego, że nie oznaczała niczego konkretnego. Brak semantycznego znaczenia samej nazwy stawał się najlepszym manifestem dla odświeżonego oblicza sztuki, która ma nie być obarczona żadnym bagażem skojarzeń, wytycznych i nie mieć zakreślonych granic. Jak pokazuje już ta początkowa różnica zdań, dadaiści nie utworzyli nigdy zwartej grupy artystycznej, ugruntowanej na wspólnych zamierzeniach twórczych.

Przykłady zastosowania dadaizmu w praktyce

Szybko okazało się, że dla dadaistów nie ma rzeczy niemożliwych i że są oni w stanie próbować przekonywać publiczność, że sztukę można dostrzec wszędzie. Chyba najlepszym na to dowodem jest dzieło Marcela Duchampa, zatytułowane górnolotnie jako Fontanna. W rzeczywistości był to wymontowany ze ściany szaletu pisuar. Tego rodzaju artystyczne wystąpienie zdradzało dobitnie skłonność dadaistów do szokowania, operowania absurdem, ale przede wszystkim do wykazywania się nieskrępowaną inwencją. Chociaż przedstawiciele tego nurtu wywodzili się ze środowisk twórczych, reprezentowali poetów czy malarzy, niemal manifestacyjnie przekraczali granice sztuk, które były ich domenami, niejako demontując je od środka i szukając zupełnie nowych sposobów na tworzenie nowych jakości. Wspomniany już Huelsenbeck napisał w jednym ze swoich pism, że są dadaiści są być może kulturalnym stowarzyszeniem psychopatów i zdaje się, że miał w tym sporo racji. Dadaizmu nie należy bowiem rozpatrywać jako odrębnego nurtu artystycznego, ale raczej jako grupę ludzi, którzy odważyli się myśleć inaczej, postrzegać samą sztukę w sposób nowatorski. Nie jest żadną przesadą uznać ich za pionierów właściwej sztuki nowoczesnej. Póki co, bezpośrednim artystycznym następcą dadaizmu był surrealizm, nurt nobilitujący wartość nieskrępowanej wyobraźni, gry skojarzeń i zużytkowujący metafory poprzez sprowadzenie ich do dosłownej warstwy przedstawieniowej.

Add Comment