Chaos współczesności

Sztuka jest nieodłączną częścią ludzkiej cywilizacji i od samego zarania dziejów stanowi jedną z dziedzin aktywności zarezerwowanej praktycznie jedynie dla człowieka. Periodyzacja sztuki zaczęła wyróżniać działalność artystyczną człowieka już w okresie prehistorii, a więc jej korzenie sięgają na około pięćdziesiąt tysięcy lat wstecz. To dowodzi, że potrzeba estetyki oraz kreacji towarzyszył cywilizacji od samego początku jej istnienia. Wraz z ewolucją kultury, sztuka zaczyna współistnieć na stałe z koncepcją społeczeństwa i państwa. Wymiar religijny i konwencje używane w określonym czasie czynią z dzieł dawnych artystów bardzo przydatne narzędzie datowania. Sztuka oraz historia idą razem krok w krok i są nierozdzielne z punktu widzenia przemian kulturowo-społecznych. Periodyzacja sztuki czasami stanowi wręcz klucz do podziału historycznego dziejów danego państwa czy konkretnej cywilizacji. Ten stan rzeczy trwa nieprzerwanie przez całą starożytność, średniowiecze oraz późniejsze okresy, takie jak barok, romantyzm czy eklektyzm. Jeszcze w drugiej połowie XIX wieku periodyzacja sztuki jest zdolna do wyprowadzania szczegółowych podziałów. Potem jednak zaczyna się już droga przez pewnego rodzaju chaos. Wraz z początkiem modernizmu – a więc w ostatnich dekadach dziewiętnastego stulecia – wielkie style kończą swój monolityczny udział w historycznym współdziałaniu historii ze sztuką. Sztuka przestaje być skostniałym tworem na stałe związanym z miejscem i epoką. W przypadku form wcześniejszych periodyzacja sztuki umożliwiała precyzyjne umiejscowienie konkretnego stylu na linii czasu – sztuka współczesna i nowoczesna spoza tego podziału zdają się wymykać. Modernistyczna koncepcja artyzmu spowodowała wytworzenie się kierunków i tendencji, które splatając się wzajemnie w jednym czasie, stworzyły mieszaninę nie dającą się szczegółowo umiejscowić w jednolitym obrazie danego czasu. Pod tym względem dzieła średniowieczne czy renesansowe mają swój odrębny styl adekwatny do epoki w której powstawały. Modernizm wymieszał koncepcje społeczne i kulturowe, przez co ścisła periodyzacja sztuki stała się praktycznie niemożliwa. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest występowanie jednocześnie kilku odmiennych nurtów. Skomplikowane podziały na tendencje i kierunki umożliwiają sklasyfikowanie dzieł według ich filozoficznej, ideologicznej i estetycznej podbudowy, lecz nie pozwalają na ścisłe wpasowanie ich w ramy jednego konkretnego stylu. Przyjęty podział na modernizm pierwszej połowy XX wieku i następującą po nim sztukę współczesną ma nieco wymuszony charakter. Periodyzacja sztuki jest jak na razie bezsilna wobec namnożenia różnych kierunków sztuki współczesnej i skomplikowanego charakteru przebiegających przez nie granic. Być może dopiero przyszłość pozwoli jednolicie upakować dostępne nam podziały w jednej artystycznej szufladzie dziejów. Pozostaje jedynie zadać sobie pytanie czy nie mamy wielkiego szczęścia, że żyjemy w epoce tak różnorodnej i skomplikowanej? Czy to nie wielka zaleta współczesnego chaosu, że czerpać możemy z tak wielkiej różnorodności?