Banksy – sztuka uliczna czy sztuka na ulicy?

banksy1Banksy to artysta uliczny, który nawiązuje dialog ze społeczeństwem. Jako przedstawiciel street artu tworzy dzieła na ulicach wielkich miast, przede wszystkim Londynu. Doprowadza też do różnych prowokacji, czyniąc temat sztuki bardziej żywym. Odpowiada na aktualne wydarzenia, komentuje rzeczywistość lub ją parodiuje.

Street art, to (jak sama nazwa wskazuje) sztuka tworzona na ulicy. Często bezprawnie i niemal zawsze przez osoby anonimowe. Nazwę street art można używać zamiennie z graffiti, jednak wiele osób czyni to niechętnie. Street art pretenduje do miana sztuki, to dzieła stworzone z pasją i talentem, które mają czemuś służyć. Niestety wiele osób kojarzy go z bezproduktywnym wandalizmem. Gdzie jest granica i kto właściwie ma prawo do decydowania o tym? Co jest sztuką, a co jedynie wandalizmem, skoro w street arcie prace powstają zawsze poza prawem?

Banksy jest tu o tyle ciekawą postacią, że zaczynając jako graficiarz, dziś jest w dużej mierze przez to środowisko odrzucany. Stworzył własny styl, nawiązał dialog ze społeczeństwem i teraz jego nazwisko – a właściwie pseudonim – jest rozpoznawalną marką na całym świecie. Stworzył własny sposób działania. Najczęściej posługuje się szablonami i za ich pomocą przekazuje światu hasła o ogólnej antykapitalistycznej wymowie.

Dlaczego jednak Banksy stał się sławny? Dlaczego jest ikoną sztuki nowoczesnej? Być może dlatego, że umiejętnie balansuje między w dużej mierze wątpliwą legalnością wielu ze swoich działań, a odpowiedzią na potrzeby społeczne. Umiejętnie, bo udało mu się – mimo ukrywania swojej tożsamości – zyskać ogromną sławę. Jednak jego działania przeciwko kapitalistycznemu światu wypadają nieautentycznie, gdy czerpie on bezpośrednie zyski ze swoich prac, pokazuje je na wystawach i w albumach.. Dlatego też Banksy ma zagorzałych krytyków. Niektórzy twierdzą, że czego by Banksy nie robił, to pozostanie zwykłym wandalizmem i nie zmieni tego odbiór społeczny (trzeba bowiem zauważyć, że część jego prac, mimo, że stworzonych na ulicach Londynu nielegalnie, zostaje pozostawiona dzięki powszechnemu uznaniu).

Niektórzy mogą powiedzieć, że brak akceptacji prac Banksy’ego to jedynie wynik zawiści. I tych, którzy na wolnej sztuce się nie znają i tych, którzy chcieliby również dorobić się tak powszechnie rozpoznawalnej marki jak on. Część z jego działań pozostaje jednak na granicy dobrego smaku. Czy można bowiem być artystą ulicznym, który ukrywa swoja tożsamość i walczy z systemem zmonopolizowanym przez wielkie koncerny, a równocześnie czerpać zyski ze współpracy z nimi? Czy można walczyć ze złym systemem wykorzystując na swoją korzyść jego mechanizmy?

Wiele zarzutów pozostaje niepotwierdzonych, jednak wokół postaci Banksy’ego wciąż wrze. Inną sprawą jest, że być może o to właśnie artyście chodzi. Wzbudzać kontrowersje, to może oznaczać zmuszenie do myślenia, do postawienia pytania, które niejako budzi społeczeństwo z marazmu. Z pewnością wiele osób zgodzi się, że takie właśnie jest zadanie artysty i sztuki nowoczesnej.